Kod ICAO: EPRA; Kod IATA: QXR; Położenie: 51°23'19.78''"N 021°12'41.83''"E Radom Polska;
Wys. n.p.m.: 186m; Zasadniczy kierunek lądowania: 25 (wolny od zabudowy);
Deklinacja magn. i jej roczna poprawka +3°57' (2001) 0°03'; Droga startowa: 2000*60m;
Operator: Port Lotniczy Radom S.A. 26-600 Radom, ul. Żeromskiego 53 lok. 193
Master Plan dla lotniska gotowy

Potrzeba 176 mln zł, aby z Sadkowa mogły zacząć latać rejsowe samoloty pasażerskie. Za sześć lat lotnisko będzie obsługiwać ponad 370 tys. pasażerów rocznie, a pierwsze zyski przyjdą za kolejne trzy lata - wynika z Master Planu Regionalnego Portu Lotniczego Radom

- To kluczowy dokument dla przedsięwzięcia, jakim jest uruchomienie cywilnego portu lotniczego w naszym mieście. Określa perspektywy na najbliższe pięć, dziesięć, ale i dwadzieścia czy trzydzieści lat. To konieczne, żeby inwestycja rozpoczęta dzisiaj nie kolidowała z inwestycją docelową zaplanowana na wiele lat do przodu. Mówi nam, co mamy zrobić, aby osiągnąć zakładany przez nas cel i ile to będzie kosztowało - tłumaczy Czesław Jarosz, prezes spółki Port Lotniczy Radom.

Pas długi, ale nawierzchnia słaba 
  
Wczoraj przedstawiciele konsorcjum firm PM Group Polska, Project Management (Irlandia) oraz TPS Consult (Wielka Brytania) zaprezentowali gotowy Master Plan dla radomskiego lotniska, które ma mieć status regionalnego międzynarodowego portu lotniczego, będącego jednocześnie wsparciem dla warszawskiego Okęcia. Specjaliści na początek przyjrzeli się obecnej infrastrukturze lotniska i już wiadomo, że o ile długość drogi startowej jest wystarczająca dla początkowych trzech faz rozwoju portu, to jej nawierzchnia jest zbyt słaba, a drogi kołowania zbyt wąskie, aby przyjąć cięższe samoloty. Brakuje nam też miejsc postojowych, systemów nawigacyjnych, oświetlenia i oczywiście budynków do obsługi pasażerów.

Naszymi atutami są na pewno położenie w centrum Polski i Europy, bliska odległość do Warszawy, niezłe połączenia komunikacyjne z miastem czy "relatywnie wysoki potencjał naukowy Radomia". Minusy to bliskie sąsiedztwo Okęcia i lotniska w Lublinku, mała liczba połączeń komunikacyjnych Radomia z innymi dużymi miastami, stereotypowy wizerunek miasta jako nieatrakcyjnego turystycznie czy niezbyt zamożne lokalne społeczeństwo.

6,5 mln pasażerów

Autorzy Master Planu opracowali trzy prognozy dla przedsięwzięcia: optymistyczną, bazową i pesymistyczną. Szacunki w wersji bazowej mówią, że w 2015 roku Sadków będzie obsługiwał ponad 370 tys. pasażerów rocznie, w 2020 - 1 mln 100 tys., w 2040 - 2 mln 873 tys. pasażerów rocznie. Wersja optymistyczna mówi o prawie 6,5 mln pasażerów w 2040 roku.

Aby osiągnąć takie wyniki, na pewno trzeba będzie, i to już w pierwszej fazie, wybudować budynek terminalu (czasowy ma stanąć od południowej strony, po wybudowaniu właściwego terminalu od strony północnej stary stanie się bazą dla cargo), siedzibę dla lotniskowej straży pożarnej, wieżę kontrolną, budynki wspomagania lotniskowego, miejsca postojowe, poszerzone drogi kołowania.

Dalsze etapy to już tylko rozbudowa o kolejne miejsca postojowe dla samolotów, kolejne drogi kołowania, wydłużenie pasa o 500 metrów (to pozwoli wykonywać loty z Radomia na dużo dłuższych trasach). Uruchomienie lotniska będzie się też wiązało z przebudową dróg dojazdowych: powstanie m.in. nowy węzeł w alei Wojska Polskiego z szerokim wjazdem ulicą Lotniczą oraz drugi wjazd od ulicy Lubelskiej.

Potrzebne miliony

Ostatni rozdział dokumentu poświęcony jest finansom. Pierwsza faza tworzenia portu cywilnego będzie kosztować według szacunków 176 mln zł, całość do czwartej fazy włącznie 469 mln zł. I choć ta kwota może przerażać, to - jak podkreśla Czesław Jarosz - warta jest wydania.

- Jeden pasażer wydaje średnio w porcie lotniczym 475 dolarów, a w regionie zostawia 300 dolarów. Przy obsłudze miliona pasażerów rocznie na samym lotnisku trzeba zatrudnić około tysiąca osób, a w mieście, w firmach zajmujących się działalnością okołolotniskową, dodatkowo trzy tysiące pracowników - mówi Jarosz. Jak wynika z wyliczeń, port cywilny przyniesie pierwsze dochody w 2018 r.

- Z ogólnej kwoty dochodów 24 proc. będzie trafiało do kasy miasta, co w perspektywie kolejnych lat i przy milionie pasażerów rocznie przyniesie każdego roku 280 mln zł, zatem nakłady poniesione do tamtego czasu zwrócą się z naddatkiem. Nie ma lepszego interesu. Nic dziwnego, że żadne z miast posiadających cywilny port lotniczy nie chce z niego zrezygnować - przekonuje.

Co teraz? Mając gotowy Master Plan miasto i spółka mogą zacząć szukać inwestora zewnętrznego dla przedsięwzięcia.

- Jedyne, co nas jeszcze hamuje, to brak tytułu prawnego do nieruchomości na Sadkowie. Procedura przekazywania gminie terenów, które wojsko uznało za zbędne, utknęła między resortami. Czekamy na jej sfinalizowanie - mówi prezydent miasta Andrzej Kosztowniak.

Źródło: Gazeta Wyborcza Radom 21.07.2009



Copyright 2008 Port Lotniczy Radom S.A.
Projekt graficzny GraphicsDesign.pll
CMS i programowanie DoubleDot
O nas | Lotnisko | Dla Inwestorów | Dla Miłośników Lotnictwa | Aktualności | Galerie | Linki | Kontakt